szukaj w

Utwór: Czaty śmiełowskie

  • wykonawca: Jacek Kaczmarski
  • wyświetleń: 909


     Wiele dworków, majątków,
  Ogrodowych zakątków
  Wielkopolskie hołubia równiny;
  Ale rzec się ośmielę,
  Że przełożysz niewiele
  Nad uroki śmiełowskiej dziedziny.
  
  Gdzie dygoce Jarocin
  Od rockowych wypocin,
  Żerków w dawnej świetności się chowa -
  Czy się zmierzcha, czy dnieje -
  Śmiełów śmiało jaśnieje
  Jak stracona w murawie podkowa.
  
  Gdzie ten koń co ją stracił?
  Gdzie ziemnianie bogaci,
  Gdzie masońskie fartuszki i młotki?
  Kustosz z żoną kustoszką
  Namyślają się gorzko
  Skąd na remont pałacu wziąć środki.
  
  O, nie tak było drzewiej!
  A jak było - nikt nie wie,
  Bo nie wszystkie się jawia sekrety,
  Kiedy chodzi o miłość,
  Polityczną zawiłość
  I poetę pod wpływem kobiety.
  
  Tu wieszcz Adam dni szereg
  Spędził w piekle rozterek;
  Czy powstańcze zasilić ma jatki,
  Czy - gdy żądza się perli
  W romantycznej scenerii -
  Wybrać raczej ramiona mężatki.
  
  Tam reduty, potyczki,
  Bem, Prądzyński, Chłopicki
  Tam krwiożercze Moskali są rzesze;
  Ona tu, niedaleczko,
  Ot, przejażdzka na rzeczką -
  Serce, drżyj! W Budziszewku włos czesze.
  
  A spod grzywki niesfornej
  Zerka oczko przekorne,
  Kuszą wargi czerwieńsze od wina;
  Jeszcze niżej - o nieba!
  Wszystko jest co potrzeba
  A do tego i mąż - poczciwina.
  
  Trudny wybór. Nie dla niej;
  Legło w gruzach powstanie
  I legł wieszcz - pod najsłodszym ciężarów.
  A wyrzuty sumienia
  W patriotycznych skrył pieniach
  Za co wdzięczny do dziś jest mu naród.
  
  Wiele jeszcze przed wieszczem
  I uniesień i nieszczęść:
  Szlak do Turcji przez Prusy i Francję;
  Wieszczył, grzeszył i święcił,
  Lecz zachował w pamięci
  Biały Śmiełów, srebrzystą Konstancję.
  
  Ach, i ja tu uciekłem,
  Gdy utarczki przewlekłe
  Obalały gabinet Pawlaka,
  Bu nie Sejm mieć za oknem,
  Ale łąki podmokłe,
  Lip gałęzie w jemiołach i ptakach.
  
  Tam skandale i grandy,
  Tam odchodzi Falandysz
  Tam Namiestnik swój geniusz tłumaczy -
  Tu najwyżej doleci
  Z pegeeru naprzeciw
  Woń gnojówki lub tęskny zew klaczy.
  
  Łotr - kto skrył się w Śmiełowie,
  Gdy wichury dziejowe
  Rozszarpują ojczyznę na łokcie!
  Kto ucieka od strapień
  Tu, gdzie nocą w drzwi drapie
  Wiatr gałęzią - kochanki paznokciem...
  
  Lecz, jak gromić Adama,
  Gdy rozterka ta sama
  Zamiast w walce - wyżywa się w piosnkach?
  Więc sumienie najszczersze
  Dyktowało mi wiersze
  Których temat: Pochwała Łotrostwa.
  
  

Reklama

Serwis udostępnia teksty piosenek w celach edukacyjnych i informacyjnych, wyłącznie do użytku prywatnego. Prawa autorskie tekstów są własnością ich twórców.

Gry | domowe | śmieszne życzenia | Domy Piaseczno | O wszystkim i o niczym. | poczta | imprezy firmowe | pompa ciepla | Wózki | Darmow Gry Mario | Sportowe zakłady bukmacherskie | Spis firm | Polary | Domeny internetowe | bearshare download